Adaptacja

Zajęcia adaptacyjne?


Niektóre placówki proponują i organizują – zazwyczaj w okresie letnim – kilka spotkań na terenie przedszkola, gdzie nowe dzieci wraz ze swoimi rodzicami mogą się pobawić, obejrzeć miejsce, w którym w przyszłości będą przebywały przez większość dnia. Czasem pada pytanie, czy takie zajęcia mają sens. Zapewne tego rodzaju spotkania mogą być ciekawą formą poznania się i spędzenia czasu, natomiast z naszego doświadczenia i z ogólnej wiedzy na temat psychiki małych dzieci wynika, że wartości adaptacyjne są niewielkie.

 

Po pierwsze, zwykle od czasu tych zajęć do czasu rozpoczęcia regularnego uczęszczania dziecka do przedszkola mija kilka tygodni, czasem miesięcy. Dla 2-3 letniego dziecka to jest wieczność. To, co działo się kilka dni temu, jest już odległą przeszłością, szczególnie, gdy chodzi o emocje. Dziecko może intelektualnie pamiętać poznane wcześniej miejsce, ale w sferze emocji to już historia i tak naprawdę poznawanie miejsca rozpoczyna się na nowo.

 

Po drugie, bycie gdzieś z rodzicem, a zostanie potem samemu to dwie zupełnie różne sprawy. O ile fajnie się pobawić w nowym miejscu, w którym są miłe panie, ale jednak gdzieś za plecami lub wręcz obok jest mama, o tyle zostanie w tym samym miejscu kilka tygodni później bez mamy jest tak czy inaczej nową i trudną sytuacją. Poza tym, dla dziecka może nie być jasne, dlaczego wtedy dzieci bawiły się razem z rodzicami, a teraz nagle mają zostać tu same? Ta sprawa jest dla nas kluczowym argumentem, dla którego takich zajęć nie organizujemy w formie grupowej.

 

Czy zatem w ogóle nie ma możliwości wcześniejszego poznania przedszkola?

 

Oczywiście jest. Przyszłych przedszkolaków będziemy zapraszać na pobycie sobie przez część dnia z nami w przedszkolu, w towarzystwie rodzica lub bez. Chętniej w okresie letnim, kiedy zwykle jest mniejsza frekwencja i można więcej czasu poświęcić gościowi. Nie wszyscy rodzice potrzebują takiego czasu i tej formy odwiedzin, ale jeśli tylko wyrażają chęć – umawiamy się na takie zapoznawanie się z nowym miejscem. Dziecko wtedy widzi, że normą jest bycie bez rodziców, że inne dzieci się bawią i radzą sobie pod opieką wychowawców. Są niejako gośćmi na specjalnych zasadach i świetnie to czują. Zaopiekowanie się nowym dzieckiem i rodzicem jest łatwiejsze i bardziej naturalne, gdy dzieje się to indywidualnie, a nie na specjalnie organizowanych zajęciach.

 

 

Wykonanie: Eduprzedszkola.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.